Rozwój mowy – często popełniane błędy

Rozwój mowy – często popełniane błędy

19 czerwca 2019 Wyłącz przez Wiktor

Nie trzeba chyba podkreślać, jak wiele emocji wywołuje wypowiedziane przez dziecko pierwsze słowo. Tak cudnie brzmiące i dźwięczne słowo ma-ma, ta-ta, czy ba-ba, potrafi wydusić nie jedną łzę szczęścia. Wszystko wydaje się być dobrze skoro dziecko zaczyna mówić, jednak po pewnym czasie okazuje się, że kolega z piaskownicy już od pół roku mówi pełnymi zdaniami, a nasze dziecko zaledwie pojedyncze słowa. Dlaczego? W głównej mierze dlatego, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, poza tym z reguły chłopcy zaczynają mówić stosunkowo później niż dziewczynki.

Wpływ na rozwój mowy mają również inne czynniki za które jesteśmy odpowiedzialni my rodzice. Bowiem przypomnijmy sobie, jak reaguje się na małe dziecko, jakie dźwięki do niego kierujemy. Zazwyczaj jest to tak zwane „pieszczenie się” typu, kuci-kuci, a cio-cio co, czy ti-ti-ti. Wydaje się nam skoro maluch odpowiada uśmiechem i sam tak mówi to jest to dobry sposób.

Oczywiście zgodzę się z tym, ale tylko i wyłącznie, gdy są to dźwięczne dźwięki, pobudzające aparat mowy. Poza tym spotkana sporadycznie ciocia na ulicy, nie zaszkodzi maluchowi, jednak gdy dziecko przez cały czas ma kontakt z taką mową, nie oczekujmy, że szybko zacznie mówić. Sugerowałabym raczej, z własnego doświadczenia, od samego początku nazywanie wszystkich czynności po imieniu, bez zdrobnień, czy zamienników. A także ciągłe mówienie do dziecka, opowiadanie o tym co robimy.

Choć wydaje się to dziwne, to jednak ma swoje ukryte cele. Dziecko mające kontakt z prawdziwą mową, zdecydowanie szybciej zaczyna wypowiadać pierwsze słowa.