Wychowanie to nie praca?

Wychowanie to nie praca?

20 czerwca 2019 Wyłącz przez Wiktor

Młode matki często nie mają lekko. Nie dość, że od rana do późnego popołudnia zajmują się dzieckiem w pojedynkę, to jeszcze ich wysiłek jest często niedoceniony przez małżonka. Ojcowie nieraz wracają z pracy i z pewnym niedowierzaniem patrzą na wykończoną żonę.

W głowie męża wówczas kiełkuje niesprawiedliwa myśl, że to tylko on tutaj haruje, natomiast małżonka siedzi wygodnie cały dzień w domu i jeszcze narzeka na zmęczenie. Jeśli kiedyś doszedłeś do podobnego wniosku, już niebawem Twój sposób postrzegania tej kwestii ulegnie gwałtownej zmianie. Wychowując dziecko ojcowie zaczynają zauważać, że spędzanie czasu z maluchem to naprawdę trudne wyzwanie.

Zwłaszcza, gdy dziecko jest całkiem małe i nie zawsze wiadomo czego mu trzeba. Z kilkulatkiem można się już przynajmniej pobawić, porozmawiać czy nawet pograć na konsoli. A z małym, leżącym dzidziusiem? Cóż, na zabawę raczej nie ma co liczyć.

Tym co się liczy jest natomiast odpowiedzialność i całodobowa, wytężona uwaga. Jednocześnie warto pamiętać, że podobnie jak w przypadku wykonywania zawodowych obowiązków, czasem przyda się odrobina wolnego. Oczywiście nie możesz zostawić dziecka samego.

Ale kiedy żona już wróci z pracy, niech zajmie się maluchem samodzielnie przez dwie, trzy godzinki. Ty w tym czasie możesz skoczyć na siłownię, do warsztatu albo pograć na konsoli – rób cokolwiek, co lubisz i co często wykonywałeś w wolnym czasie do tej pory. Odstresowanie się jest bardzo ważne i działa na korzyść dobrego wychowania dziecka.